Kobieta z rekordowym poziomem alkoholu za kierownicą
W cichy, zimowy wieczór 15 stycznia 2026 roku, w niewielkiej miejscowości Włodzimierzów, miało miejsce zdarzenie, które wstrząsnęło lokalną społecznością. Na parkingu przy ulicy Łęczyńskiej doszło do nieoczekiwanej kolizji dwóch pojazdów, co wywołało poruszenie wśród świadków.
Niebezpieczna sytuacja na parkingu
Na pozór spokojne popołudnie zakłócił nagły huk, który przyciągnął uwagę 52-letniej kobiety, będącej na miejscu, by odebrać przesyłkę z paczkomatu. Wracając do swojego samochodu, zorientowała się, że doszło do zderzenia. Zaniepokojona, zbliżyła się do jednego z pojazdów – Mazdy, za kierownicą której siedziała kobieta, będąca w stanie wyraźnego zamroczenia.
Alkohol jako współwinny zdarzenia
Kobieta, która była uczestniczką kolizji, nie potrafiła logicznie wytłumaczyć, jak doszło do wypadku. 52-latka zorientowała się, że 44-letnia kierująca Mazdą była pod wpływem alkoholu, co potwierdził intensywny zapach unoszący się w powietrzu. Świadek, który znalazł się w pobliżu, podjął szybkie działanie, zabierając kluczyki nietrzeźwej kobiecie, by zapobiec dalszemu niebezpieczeństwu.
Interwencja policji i skutki prawne
Policja, która przybyła na miejsce zdarzenia, przeprowadziła test na obecność alkoholu w organizmie 44-latki. Wynik był szokujący – ponad 3,5 promila alkoholu. Taki stan rzeczy nie pozostawił wątpliwości co do winy kobiety, która teraz stanie przed sądem z zarzutem prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z prawem, grozi jej kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Ten incydent jest ostrzeżeniem o niebezpieczeństwach związanych z jazdą pod wpływem alkoholu, podkreślając jednocześnie znaczenie odpowiedzialności na drodze. Miejmy nadzieję, że takie wydarzenia będą przestrogą dla innych kierowców, aby unikać podobnych sytuacji.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim
